Szykują się wyższe kary za niepotrzebnie włączony kierunkowskaz i jego nieprawidłowe użycie

Potrzebujesz ok. 2 min. aby przeczytać ten wpis
Szykują się wyższe kary za niepotrzebnie włączony kierunkowskaz i jego nieprawidłowe użycie

Według doniesień portalu rp.pl poseł Aleksander Miszalski zgłosił propozycję wprowadzenia zmiany w Kodeksie drogowym. Ma ona dotyczyć kary za nieprawidłowe zasygnalizowanie zmiany kierunku jazdy przez prowadzących pojazdy mechaniczne.

Co ma na myśli poseł?

Zdaniem posła Aleksandra Miszalskiego: „Błędne lub nieuzasadnione sygnalizowanie zmiany kierunku jazdy jest przyczyną wielu kolizji i wypadków drogowych”. Swoją wypowiedź argumentuje przykładami – opisuje sytuację, w której kierowca jadący drogą z pierwszeństwem używa kierunkowskazu do zasygnalizowania, że ma zamiar skręcić w prawo w drogę, z której na drogę z pierwszeństwem wyjeżdża inny kierujący. Jeśli pierwszy z wymienionych kierowców nie ma w istocie zamiaru skręcić, a jedynie to sygnalizuje, istnieje wielkie ryzyko wystąpienia kolizji. 

Poseł zauważa również, że to kierowca, który został wprowadzony w błąd niewłaściwie użytym sygnałem, zostanie ukarany w przypadku, gdy dojdzie do kolizji. A w gruncie rzeczy to jednak osoba, która błędnie użyła kierunkowskazu, powinna ponosić odpowiedzialność za to zdarzenie.

Jaki mandat dostaniemy obecnie?

W swojej interpelacji poseł Miszalski pyta: „Jak ministerstwo odnosi się do wprowadzenia odpowiedzialności mandatowej kierowcy, który błędnie sygnalizuje zmianę kierunku jazdy swojego pojazdu?”

Obecnie zachowanie kierującego pojazdem, które utrudnia lub tamuje ruch poprzez błędne sygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy bądź pasa ruchu jest wykroczeniem, za które grozi ukaranie mandatem w wysokości 200 złotych. Czy interpelacja Aleksandra Miszalskiego wniesie jakieś zmiany? Być może przekonamy się już wkrótce.

zdj. główne: Kampus Production/unsplash.com

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *