Nowy Jeep Wrangler - ile będzie kosztował i co warto o nim wiedzieć?

Potrzebujesz ok. 3 min. aby przeczytać ten wpis
Nowy Jeep Wrangler - ile będzie kosztował i co warto o nim wiedzieć?

Jeep w swojej długiej historii po raz pierwszy dołącza do hybrydowego wyścigu zbrojeń. Najnowszy Wrangler dostępny jest już w wersji z silnikiem elektrycznym. Ile będzie kosztował i co warto o nim wiedzieć?

Jeep Wrangler 4xe to już trzeci model, po Compassie i Renegade, poddany elektryfikacji. Samochód jest hybrydą plug-in, czyli ładowany z wtyczki. Auto jest produkowane w USA, skąd będzie rozsyłane na cały świat.

Sercem samochodu jest dwulitrowy silnik turbodoładowany, wspierany przez dwa motory elektryczne. Jeden z elektryków zastępuje rozrusznik i alternator, a drugi jest zintegrowany z 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów. Łączna moc całego układu wynosi 375 KM i aż 637 Nm. To może oznaczać, że ten układ naprawdę dobrze będzie pracował w terenie. Jeep twierdzi, że silnik elektryczny wydatnie podnosi zdolności terenowe Wranglera.

Osiągi tego ponad dwutonowego potwora też są imponujące. Auto jest w stanie rozpędzić się do 100 km/h w 6.4 sekundy.

Pakiet akumulatorów o pojemności 17 kWh składa się z 96 ogniw litowo-jonowych i został umieszczony pod tylnymi fotelami. Ładowanie baterii przy zasilaniu 2 kW ma trwać 9,5 godziny, a przy prądzie 7,4 kW około 2,5 godziny.

Samochód będzie w stanie jeździć wyłącznie na prądzie (do 40 km), w trybie hybrydowym i trybie e-save, który ma oszczędzać energię elektryczną na później.

Zdolności terenowe bez zmian

Jak zapewnia producent, akumulatory są szczelnie zamknięte, tak aby auto mogło cały czas bez problemu brodzić w wodzie o głębokości do 76 cm. W topowej wersji (Rubicon 4xe), samochód jest wyposażony w płyty chroniące podwozie oraz potężne haki holownicze z przodu i z tyłu. Kąt natarcia tego auta to 44 stopnie, kąt rampowy 22.5 stopnia, kąt zejścia 35.6 stopnia i prześwit na poziomie 27.4 cm.

Rubicon najlepiej sprawdzi się w terenie, ale tak naprawdę każda z wersji wyposażenia ma odznakę Trail Rated, która potwierdza terenowe zdolności auta.

Od razu zdradza elektryczną naturę

Na pierwszy rzut oka to Wrangler jak każdy inny, jednak po bliższym spotkaniu widać czarno-niebieski emblemat 4xe, który oznacza, że napęd jest hybrydowy. Na lewym przednim błotniku umieszczono wtyczkę do ładowania samochodu, a haki, które w normalnej wersji są czerwone, tutaj dostały niebieskie malowanie zwane electric blue. 

Wyposażenie

Samochód już od najniższej wersji wyposażenia ma dużo dodatków. Standardowo mamy tutaj system multimedialny z 8,4 calowym ekranem, obsługujący Android Auto i Apple CarPlay. Dodatkowo dołączony jest system monitorowania martwego pola, asystent parkowania przodem i tyłem, system bezkluczykowy i elektroniczny system stabilizacji toru jazdy z funkcją zapobiegania dachowaniu.

Ceny

Najtańsza wersja – Sahara – startuje od 303 500 zł, wersja specjalna 80th Anniversary to wydatek od 316 tysięcy złotych, a najbardziej ekskluzywna, gotowa od razu w teren wersja Rubicon startuje z poziomu 310 tysięcy złotych.

W Polsce, zanim jeszcze auto dojechało do dealerów, zostało sprzedane w liczbie 75 tysięcy sztuk. To oznacza, że ludzie uważają, że potrzebują tego typu samochodów. 

(fot. materiały prasowe grupy Stellantis)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *