Premiery motocykli w 2021 roku – na co warto rzucić okiem?

Potrzebujesz ok. 3 min. aby przeczytać ten wpis
Premiery motocykli w 2021 roku – na co warto rzucić okiem?

Jakich premier w świecie motocykli możemy spodziewać się w 2021 roku? Czy pandemia pokrzyżuje plany czołowych producentów motoryzacyjnych?

Premiery motocyklowe w 2021 roku a pandemia

Ostatni rok z powodu sytuacji pandemicznej na całym świecie spowodował duże zmiany w życiu, takim, jakie do tej pory znaliśmy. Odwołane wydarzenia i wyhamowanie gospodarki. Podobnie stało się i w świecie motoryzacyjnym, który został dotknięty przez wycofane prezentacje, czy premiery przeniesione do świata wirtualnego. Na szczęście producenci nie zaniedbali prac nad nowymi modelami, których tym samym, w roku 2021 możemy obserwować całkiem spory dorobek. Sprawdźmy zatem, na czym warto skupić uwagę!

Suzuki Hayabusa

Nowe Suzuki Hayabusa, pomimo tego, że nie zostało jeszcze zapowiedziane, najprawdopodobniej zostanie zaprezentowana właśnie w 2021 roku i może sporo namieszać na rynku motocyklowym! Silnik zyska na pojemności, na miejsce 1300 cm3 wejdzie powiększenie do 1340 cm3. Moc maszyny wyniesie aż 190 koni mechanicznych przy 150 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dodatkowo duża rewolucja czeka elektronikę. Zastosowanie systemu Suzuki Intelligent Ride System (SIRS) poprawi znacząco komfort jazdy, a składać się na niego będzie działający na zakrętach ABS, trzy tryby jazdy, kontrola trakcji, sześcioosiowy IMU Bosch, tempomat oraz asystent startu pod górę. Według nieoficjalnych informacji cena nowego modelu motocykla Suzuki Hayabusy wyniesie niecałe 85 tysięcy złotych. Premiera, mimo iż bez możliwości realnego obcowania z maszyną na pewno dostarczy wielu wrażeń.

Ducati Multistrada V4

Ducati Multistrada V4 to niewątpliwie będzie duże zaskoczenie. Dlaczego? Producent rezygnuje z rozrządu desmo, który był swego rodzaju cechą charakterystyczną tej włoskiej marki motocyklowej. Model Multistrada V4 napędzany będzie silnikiem o pojemności 1158 cm3, mocy 170 koni mechanicznych i momencie obrotowym 125 Nm. Sporo nowości dotyczy również zastosowanych w modeli Multistrada V4 technologii. Będą to – Ducati Traction Control, system aktywnych radarów sprzężony z adaptacyjnym tempomatem, cztery tryby jazdy oraz cztery tryby pracy silnika. Cena modelu w standardowym wyposażeniu wyniesie niecałe 80 tysięcy złotych. Najwięksi sympatycy marki Ducati z pewnością nie mogą się już doczekać, aby mieć go w swoim posiadaniu.

Aprilia RS 660

Kolejne spore zaskoczenie tego sezonu. Bardzo zgrabny motocykl, który dzięki niskiej masie dodatkowo poszczycić może się znakomitymi osiągami. Do napędu tego jednośladu wykorzystano bowiem połowę V4 z RSV4, a dokładniej przednie cylindry, co daje większą wydajność oraz pozwala na spełnienie normy Euro 5. Generuje 100 KM z pojemności 660 cm3. Cena tego pojazdu nie przekracza 50 tysięcy złotych, zatem będzie to bardzo dobra propozycja dla zapalonych motocyklistów.

Triumph Trident

Dla początkujących ten model może okazać się dobrą alternatywą dla znanej wszystkim Yamahy MT-07. Cena zapowiada się bardzo korzystnie, będzie to około 35 tysięcy złotych. Design maszyny z całą pewnością również przyciąga uwagę. Jedynie moc nie powala może na kolana. Wynosi 81 KM, moment obrotowy z kolei 64 Nm. Wydaje się jednak, że jak na sam początek przygody z jednośladami takie parametry będą zdecydowanie wystarczające.

Harley-Davidson Pan America 

Na koniec ciekawostka – pierwszy motocykl typu adventure w ofercie marki. Motor będzie zaopatrzony w silnik generujący 150 KM i nieco ponad 127 Nm. Jest to najmocniejsza jednostka napędowa Harleya-Davidsona. Dodatkowo model zostanie wyposażony w sporo zaawansowanej elektroniki, m.in. C-ELB, układ ABS z działaniem w zakręcie, C-TCS, czy siedem trybów jazdy, w tym dwa, które możemy ustawić wedle własnego upodobania. 

(fot. pixabay.com)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *