Opony całoroczne – czy warto w nie zainwestować?

Potrzebujesz ok. 7 min. aby przeczytać ten wpis
Opony całoroczne – czy warto w nie zainwestować?

Mówi się czasem, że „gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie”. Aby się o tym przekonać, wystarczy zapytać pierwszą lepszą osobę – lepiej kupić osobne opony na lato i zimę czy całoroczne?

W świecie motoryzacji to właśnie jeden z tych tematów, których nie należy poruszać przy świątecznym stole. Zdania są podzielone i nie brakuje zwolenników i przeciwników opon całorocznych, którzy swojej racji gotowi są bronić za wszelką (towarzyską) cenę. Kto ma słuszność?

Skąd biorą się negatywne opinie o oponach wielosezonowych?

Większość negatywnych opinii dotyczących opon całorocznych wynika – po pierwsze – z przeszłości. Po drugie – z marketingu.

Kiedy opony wielosezonowe dopiero pojawiały się na rynku, wyraźnie ustępowały parametrami zarówno oponom letnim, jak i zimowym. Stanowiły kompromis w negatywnym sensie. Pozwalały  przede wszystkim zaoszczędzić – a budżetowi producenci adresowali swoją ofertę do osób, dla których koszty miały priorytetowe znaczenie.

Lepsi producenci wychodzili natomiast z założenia, że pod sztandarem wyższej jakości można „moralnie zobowiązać” klientów do zakupu dwóch odrębnych kompletów opon i dwukrotnie na nich zarobić. Skrajne podejścia w tym wypadku nie utrzymały się długo. Tańsi wytwórcy poprawili jakość swoich opon wielosezonowych, ci lepsi zmuszeni zostali wprowadzić je do oferty – by nie oddać pola konkurencji bez walki. Stąd dzisiaj opony całoroczne sprzedają również najlepsi producenci zaliczani do tzw. segmentu premium.

Opony całoroczne to formalnie opony zimowe

Jak teraz wygląda sytuacja i czy warto zainwestować w opony całoroczne? Obecnie opony wielosezonowe spełniają wymogi stawiane i oponom letnim, i oponom zimowym. Z tego względu można formalnie zaklasyfikować je jako opony zimowe – i poruszać się na nich w krajach, w których jazda na oponach zimowych jest obowiązkiem. Wystarczy zresztą przyjrzeć się oznaczeniom. M+S i 3PMSF (płatek śniegu na tle góry) to symbole oznaczające właśnie opony przystosowane do jazdy w chłodnym sezonie.

Coraz lepsze stosowane mieszanki powodują, że guma nie zużywa się już aż tak szybko, co znacząco wydłużyło trwałość opon całorocznych (w rezultacie ci mniej i łagodniej korzystający z samochodu kierowcy mogą nawet nie zdążyć „zajeździć” opon i wcześniej się ona zestarzeje, niż zużyje).

Dodatkową ich zaletą jest poczucie bycia przygotowanym na nagłe zmiany pogody. Zima znów zaskoczyła kierowców? Być może – ale nie tych, którzy jeżdżą na oponach całorocznych. Pod warunkiem oczywiście, że będą to opony dobrej jakości. Takich właśnie należy szukać, zwłaszcza w segmencie premium. Koniec końców najważniejsze jest bezpieczeństwo, dlatego warto dołożyć kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych do kompletu opon, by móc liczyć na lepsze zachowanie samochodu w sytuacji awaryjnej.

Można więc śmiało powiedzieć, że w przypadku typowego miejskiego kierowcy i samochodu o przeciętnych możliwościach opona całoroczna wystarczy w zupełności. Nieco inaczej wygląda to chociażby w przypadku samochodów sportowych, gdzie nie można sobie pozwolić na żadne kompromisy. Podobnie, kiedy mieszka się w miejscu, w którym częściej niż gdzie indziej występują bardziej wymagające warunki – np. w górach.

O czym pamiętać, użytkując opony wielosezonowe

Opony całoroczne to przede wszystkim wygoda – można dzięki nim uniknąć kolejek do zakładów wulkanizacyjnych. Nie trzeba też wygospodarowywać miejsca na akurat nieużywane opony – lub też płacić za ich przechowanie w zakładzie. To oszczędność czasu, a w jakimś stopniu również pieniędzy. Wymiana opon to – w zależności od miejsca – koszt około 100 zł, przechowanie do następnej wymiany – przynajmniej 50 zł. 

Regularna kontrola ciśnienia

To, że opon wielosezonowych nie trzeba zmieniać wraz ze spadkiem bądź wzrostem temperatur za oknem, nie znaczy, że są one całkowicie bezobsługowe. Pamiętać trzeba przede wszystkim o regularnym kontrolowaniu ciśnienia w nich. W przypadku opon letnich i zimowych właściwe ciśnienie ustawiane jest przynajmniej dwa razy w roku przez wulkanizatora. Użytkownik opon całorocznych musi o tym pamiętać sam.

Zamiana opon/kół miejscami

Kolejną kwestię stanowi zamiana kół miejscami – z tylnej osi na przednią i na odwrót. Większość popularnych samochodów ma napęd na przednie koła – to oznacza, że opony zamontowane na przedniej osi mają trudniejsze zadanie niż te na tylnej. Ponadto większa część siły hamowania również przenoszona jest na przednią oś – i znów opony z przodu mocniej „dostają w kość”, co prowadzi do ich szybszego zużycia.

Dlatego tak ważne jest, aby regularnie – np. raz w roku – zamieniać miejscami koła z tylnej osi z tymi z przedniej. Pomoże to zrównoważyć ich zużycie i uniknąć sytuacji, w której opony z przodu nadają się już tylko do wymiany na nowe, podczas gdy na tych z tyłu praktycznie nie widać śladu eksploatacji.

Ustawienie geometrii zawieszenia

Odpowiednio ustawione parametry zawieszenia – m.in. kąty nachylenia kół – mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Jeśli geometria zawieszenia nie jest ustawiona poprawnie, opony zużywają się szybko i nierównomiernie. Może np. dochodzić do ich nadmiernego ścierania na krawędziach – i tym samym powodować, że zamiast pięciu lat bezproblemowej eksploatacji, konieczny będzie zakup nowych już po kilku miesiącach jazdy. Lepiej tego uniknąć – i stąd niezbędne jest regularne kontrolowanie geometrii zawieszenia. Nie tylko po wymianie jego podzespołów – bezwzględnie zalecane – ale też po pechowym zetknięciu z jakością polskich dróg. Niestety wystarczy czasem ze zbyt dużą prędkością wjechać w wyrwę, by boleśnie w skutkach rozregulować zawieszenie.

Dlaczego mowa o tym w przypadku opon całorocznych, skoro dotyczy to w tym samym stopniu opon sezonowych? Dlatego że opony sezonowe dwa razy w roku oglądane są przez wulkanizatora, który fachowym okiem dostrzeże wszelkie nieprawidłowości. Tymczasem w przypadku opon wielosezonowych pozostajemy zdani na siebie i własny rozsądek.

Opony wielosezonowe – alternatywa warta rozważenia

Podsumowując wszystkie ujęte powyżej aspekty, opony całoroczne można śmiało polecić osobom, które jeżdżą niedużo, głównie po mieście, gdzie warunki rzadko stają się bardzo wymagające. Z pewnością opony wielosezonowe będą lepszym rozwiązaniem niż jeżdżenie na letnich przez cały rok – w tej kwestii nie ma najmniejszych wątpliwości.

Mieszkając poza miastem, zwłaszcza w okolicach, gdzie odśnieżanie dróg nie stanowi priorytetu, lepiej rozważyć opony letnie i opony zimowe. Ma to znaczenie chociażby na obszarach górskich, gdzie solidne opony zimowe – niekiedy wspierane dodatkowo kolcami – są niezastąpione.

Ostateczna decyzja, czy warto zainwestować w opony całoroczne, pozostaje więc kwestią indywidualną. Na pewno jednak nie ma powodu się ich obawiać czy z założenia odrzucać. Technologia poszła naprzód i współczesne opony wielosezonowe pod licznymi względami wcale nie ustępują jednosezonowym.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *